Iustitia commodatum est

W: Porady| Przemyślenia

29 czerwca 2008

czyli sprawiedliwość została wymierzona. Banami.

Chyba nikt nie spodziewał się jeszcze większego natężenia banów i filtrów nakładanych przez Google. Okazało się jednak że to wszystko nie rozejdzie się po kościach i widzimy prawdziwą walkę ze spamem. Powiało grozą i to na serio. Okazuje się że pracownicy Google wycinają nie tylko hardkorowe spamy, ale też normalne serwisy.

Wszystko to wygląda ewidentnie na robótki ręczne naszych polskich quality rater-ów. W wątku Kolejna fala banów? na forum PiO, wywiązała się dyskusja na ten temat.

Wydawało się, że najgorsze za nami, site zaczynało rosnąć i to niekiedy bardzo ostro. A dziś totalna masakra. Pełno banów (na to wygląda), jedynie PR na tych domenach jeszcze pozostał wink.gif I najwyraźniej pojechali wg hostingów, praktycznie dwa totalnie wyczyszczone. Żadne tam wiki, dmozy, itp. Różne strony, wydawałoby się że dobrze ukryte. Jeśli to znów początek większej akcji to strach co będzie jutro…

Pisze qazy.

u mnie wczoraj polecialy domeny ok 30, raczej po adsensie. Co do systemow mialem tylko weblinka. Domeny byly min 4 letnie, grafika nie z szablonu, content pisany przez copywritera. Jak wywalaja taki to poleciec moze juz wszystko.

Komentuje adek.

A nie zastanawialiście się, że mogliście dostać bana po znajomości ? Przecież ci moderatorzy to normalni ludzie, którzy mają kolegów , mają koleżanki (leżanki) itp ……. i co tak trudno poprosić o małą przysługę ? To nie FBI – tu nikogo nie zabiją za kilka ‘nadgorliwych’ banów…

Zastanawiałem się czy mają jakąś procedurę, jakąś weryfikację, czy tak po prostu jeden zwykły ziutek może banować bez żadnego dozoru. Bo jeśli dopuścili, że bany rozdawane są tak ot po prostu, to nie widzę przyszłości googlowi jako wyszukiwarki – ot 3 lata i będą jedną z wielu a nie jedyną.

Ciekawą teorię wysunął mario1973. Aczkolwiek myślę że Google to za poważna firma żeby takie zachowania tolerować wśród pracowników.

Osobiście z tego co widzę poleciała mi jedna strona. Autoblog podpięty pod e-weblinka i linkowany z tegoż. Specjalnie po tej stracie nie płaczę. W końcu to wojna a na każdej wojnie są ofiary. :) Strata nie jest dla mnie zbyt dotkliwa i utwierdza mnie jedynie że nie warto było tracić czas na budowę stricte spamowych serwisów. Tak jak pisałem w wątku powtórzę i tutaj, wartościowe serwisy to nie tylko bezpieczniejsze ale i lepsze rozwiązanie. Lepiej iść na jakość, nie na ilość a przyszłość będzie rysowała się w jaśniejszych barwach.

PS. Normalnie bym tego nie robił, ale w wolnej chwili postawie 100 dmozów żeby się nasz kochany Google nie nudził. ;)

3 Komenatarzy do Iustitia commodatum est

Avatar

Paweł Rabinek

czerwiec 30th, 2008 at 07:35

To tylko mnie utwierdza, że trzeba używać własnych skryptów a nie jakich¶ autoblogów i wiki :) U mnie po weekendzie same wzrosty site! No i podstawowa sprawa – żadnego AdSense na zapelczu, przecież to głupota!

Avatar

sagittariuspl

lipiec 11th, 2008 at 19:24

powiedzmy sobie szczerze – kazdy skrypt podpiety pod swl mozna wykosic. wystarczy rzucic unikalna fraze, np. za 100k pkt i to co wyjdzie w indexie ma na 100% zainstalowany swl i linkuje sztucznie.
spam report i za 100k mozna wykosic kilkana¶cie milionów site z indeksu. rodzaj skryptu nie ma tu najmniejszego znaczenia

Avatar

gielo

październik 31st, 2008 at 12:59

W lipcu poleciało mi jakieś 150 stron i jak już pisałem na pio różnych zarówno spamu jak i zwykłych witryn. Prośba o przywrócenie do indeksu zwykłych witryn nie przyniosła skutku, olali mnie. Cóż było robić kupiłem nowe domeny i przeniosłem strony na nie ;] te bardziej spamowe zastąpiłem wartościowym sitem. Do dzisiaj wszystko się trzyma. No może poleciał mi jeden qlweb dzięki jakiemuś donkichotowi walczącemu z wiatrakami, który zgłosił go na spamliste googla.

Wnioski: Najprawdopodobniej ktoś zaczął zgłaszać mój (dzięki ci szooku) spam i jakiś admin googla wybanował mi całego dedyka. Cóż człowiek się uczy na błędach. Postawiłem na jakościowe zaplecze po tej checy i jak na razie jak już wspominałem się trzyma więc chyba to dobra droga.

Dodaj komentarz

O blogu

Blog zawiera zarówno praktyczne porady i samouczki dotyczące pozycjonowania i optymalizacji w wyszukiwarkach, jak również notki dość luźnio związane z tematyką oraz swobodne przemyślenia autora.

Mam na imię Tomek. W internecie jestem znany jako Szelo. Pozycjonowaniem i reklamą w internecie zajmuję się od niespełna trzech lat, przez ten czas zdobyłem już co nieco doświadczenia, którym mam zamiar się z Wami podzielić. Więcej o mnie przeczytacie klikając w ten link.

Reklama



  • Michał: Pewnie że fajny artykuł, przecież to Szelo ;) Panie Tomku, na stronie głównej, http://szelo. [...]
  • Newander: Widzę Szelo że pożegnałeś się z blogiem. Wielka szkoda:( [...]
  • programy: Niektórzy pozycjonują swoja strone przez allegro. Allegro ma dośc dobry PR wystarczy wrzucić nas [...]
  • programy: Pytanie zostało pozostawione bez odpowiedzi, liczyłem na pokazanie wzorów lub obliczen jak możn [...]
  • Podsumowanie roku 2009 – Najciekawsze artykuły - Lexy's SEO blog: [...] Statystyki wyszukiwarki Google [...] [...]