W: Porady| Pozycjonowanie
7 kwietnia 2009Jakieś dwa miesiące temu poruszyłem na blogu temat pozycjonowania szerokiego. O ile w tekście Długi ogon w pozycjonowaniu była poruszona bardziej ogólna kwestia pozycjonowania long tail, tak teraz chciałbym zagłębić się trochę bardziej w szczegóły. Statystyki to jak wiadomo dość istotna i nieodłączna część strategii promowania serwisu metodą long tail, to dzięki statystykom widzimy jakie frazy dają najwięcej wejść, jakie dają najwyższą konwersję – co w konsekwencji pozwala nam wybrać najlepsze keywords i lepiej dostosować naszą strategię, tak by uzyskać jak najlepsze wyniki. Można więc powiedzieć że bez dobrych statystyk skuteczne pozycjonowanie long tail będzie bardzo trudne, dlatego postanowiłem opisać produkt dedykowany specjalnie dla pozycjonowania długiego ogona.
Xannstat to profesjonalne statystyki firmowane przez dobrze znanego w branży SEO Tomasza Wieliczko i jego Xann Design. Jak zapewniają twórcy statystyki posiadają rozbudowane moduły monitorowania fraz oraz śledzenia konwersji, szczególnie pomocne w modelu pozycjonowania szerokiego. Jak to wygląda w praktyce? Aby odpowiedzieć na to pytanie testowałem Xannstat przez blisko trzy miesiące. Zanim jednak podzielę się z Wami moją opinią warto opisać jak wygląda korzystanie ze statystyk od początku.

Odmiennie niż większość popularnych statystyk, gdzie ograniczamy się do wklejenia kawałka skryptu na stronę, Xannstat instalowane są na naszym serwerze. Może to dla niektórych stanowić pewną niedogodność, ale instalacja zajmuje niewiele czasu, a proces ten jest bardzo dokładnie opisany w FAQ – myślę że raczej przeciętny pozycjoner, zaprawiony w instalowaniu przeróżnych skomplikowanych skryptów pokroju Wordpressa lub opisów gg
większych problemów z tym miał nie będzie. Mi cała instalacja zajęła jakieś 15 minut łącznie z wrzucaniem plików na serwer.
Takie rozwiązanie ma swoje wady i zalety. Wadą niewątpliwie jest trochę bardziej skomplikowana procedura instalacji, zaletą natomiast fakt że do naszych danych mamy dostęp tylko i wyłącznie my, żadna ze stron trzecich nie ma możliwości wglądu doń i ich przetwarzania. Oczywiście zanim zainstalujemy statystykę należy najpierw utworzyć konto w serwisie i nabyć licencję, potem możemy pobrać ze strony pakiet instalacyjny.
Koszt licencji 50 pln + vat może być istotną wadą dla kogoś okazjonalnie zajmującego się pozycjonowaniem i przyzwyczajonego np. do darmowych Google Analytics, nie mniej dla profesjonalisty taki wydatek nie powinien być przesadnie odczuwalny, zwłaszcza jeśli ewentualnie korzyści mogą być wielokrotnie wyższe. A czy mogą? No właśnie…

W poszukiwaniu długiego ogona
Jak sam autor często przekonuje głównym fokusem dla korzystających ze statystyk jest tzw. pozycjonowanie szerokie, a więc long tail. W tym celu zostały one wyposażone w takie mechanizmy jak śledzenie konwersji czy eksport fraz bezpośrednio do e-weblinka.
Jako konwersję na cel możemy skonfigurować nie tylko wejścia na dany adres (np. rejestrację w serwisie) ale także wejście z konkretnego adresu referującego. Mamy więc pogląd jaką konwersję przynoszą wejścia z Googla, a jaką wejścia ze strony na której właśnie wykupiliśmy reklamę. Nie trzeba chyba dodawać że te informację są nader cenne by na bieżąco oceniać rzeczywistą opłacalność danych kampanii reklamowych. Dla każdej reguły konwersji możemy zobaczyć wykres graficzny i szczegółowe dane po kliknięciu na nią. Szkoda jednak że autorzy nie przewidzieli możliwości prezentacji wszystkich zdefiniowanych konwersji na jednym wykresie.
W zakładce Keywords mamy podgląd na wszystkie słowa kluczowe, przez które internauci znajdują nas w wyszukiwarce. Słowa kluczowe posortowane są według ilości wejść, niewątpliwie dużym ułatwieniem jest to, że możemy sobie dane frazy po prostu zaznaczyć i paroma kliknięciami wyeksportować do systemu e-weblink. Przy większej ilości fraz do promowania zaoszczędzi nam to trochę czasu i wciskania ctrl+c i ctrl+v. Mam jednak wrażenie że tutaj także przydałoby się zobaczyć szczegółową statystykę wejść dla danej frazy po kliknięciu na nią – tak jak przy konwersji.
Pozostałe funkcje
Na kolejnych podstronach możemy sobie przeglądać ilość wejść z poszczególnych wyszukiwarek i adresów referujących. Tutaj znowu adresy posortowane są według liczby odwiedzin od początku, co moim zdaniem czasami jest niewystarczające i przydałoby się dodać możliwość obejrzenia listy najczęstszych wejść ze stron referujących w wybranych, krótszych okresach czasu. Dalej mamy statystyki odwiedzin poszczególnych podstron, szczegółowy przegląd ostatnich odwiedzających i akcji jakie wykonywali na naszej stronie. Jest również zakładka “Konfiguracja” gdzie możemy ustalić między innymi opcje stronnicowania, zrobić backup danych lub zablokować dany adres ip – przydatne jeśli np. samemu generujemy bardzo dużo wejść na naszej stronie i nie chcemy w ten sposób “fałszować” statystyk.
Co do samego interfejsu statystyk. Całość jest czytelna i utrzymana w przyjaznej tonacji. Wykresy również są czytelne i nie ma problemu by się w nich połapać.
Kolejną ciekawą sprawą jest program partnerski. Na sprzedawaniu statystyk możemy trochę zarobić – za każdą sztukę 10 złotych lub odpowiednią ilość punktów za które możemy nabyć licencję statystyk lub konto pro w e-weblink.
Czego mi w Xannstat brakuje? Myślę że przydała by się jakaś funkcja umożliwiająca exportowanie danych. Załóżmy że jestem w kontakcie z kimś kto chce się reklamować na mojej stronie. I teraz chce wysłać ów delikwentowi moje statystyki z ostatnich kilku miesięcy. Export konkretnych danych i wykresów np. do pliku pdf byłby bardzo fajną opcją. Operowanie klawiszem print screen może być odrobinę uciążliwe. Taką funkcję mają darmowe Google Analytics, wystarczy wybrać dany okres czasu i można łatwo i szybko wygenerować ładnie wyglądający raport, następnie jednym kliknięciem można wysłać te dane komuś na maila.
Podsumowanie
Podsumowując, Xannstat to ciekawy produkt i interesująca alternatywa dla popularnych darmowych rozwiązań. Kupując licencję dostajemy system, który nie tylko z powodzeniem może konkurować np. z produktami Google inc. ale także w pewnych względach je przywyższa. Sporymi zaletami są niewątpliwie wspracie modelu szerokiego pozycjonowania, system eksportu keywordów do e-weblinka czy poufność gromadzonych danych. Oczywiście, są też elementy, które tak jak pisałem w tekście, mogłyby zostać bardziej rozbudowane, nie mniej projekt ma już spore grono użytkowników i z pewnością będzie rozwijany. Oczekiwania na przyszłość są więc pozytywne, tak jak i moja opinia na temat Xannstat, które z czystym sumieniem mogę polecić każdemu, kto szuka solidnego i profesjonalnego narzędzia do analizy ruchu na swojej stronie.
Blog zawiera zarówno praktyczne porady i samouczki dotyczące pozycjonowania i optymalizacji w wyszukiwarkach, jak również notki dość luźnio związane z tematyką oraz swobodne przemyślenia autora.
Mam na imię Tomek. W internecie jestem znany jako Szelo. Pozycjonowaniem i reklamą w internecie zajmuję się od niespełna trzech lat, przez ten czas zdobyłem już co nieco doświadczenia, którym mam zamiar się z Wami podzielić. Więcej o mnie przeczytacie klikając w ten link.